O przewodniku

Czyja fantazja zagnała słonie na poznański rynek? Jako kto pracował w Poznaniu Jan Kochanowski? Kto opisał milicjantów w Poznaniu czasów saskich, robiących na drutach pończochy?

Jeśli nie znasz odpowiedzi, sięgnij po Poznański przewodnik literacki. W niezwykłym bedekerze znajdą się literackie portrety stolicy Wielkopolski, nakreślone piórem prozaików i poetów wielu pokoleń i stuleci. Czytelnicy wyruszą w Poznań poznaniaków i gości (także obcokrajowców, m.in. Iana Serrailliera, Reinera Kunzego, Orsona Carda).
Portrety przedstawiają fragment utworu poświęcony konkretnemu miejscu Poznania, sylwetkę autora oraz opis miejsca. Dla redaktorów Poznańskiego przewodnika literackiego literatura stała się punktem obserwacyjnym, z tej książkowej wieży patrzyli na miasto. Herman Melville pisał: „niemal wszystkie dzieła literackie to przewodniki”.

„Poznański przewodnik literacki” nie tchnie dostojeństwem, redaktorzy zbudowali konglomerat pokoleń i dykcji, co sprzyja pokazaniu Poznania o niemal stu sześćdziesięciu twarzach – bo tyle mieści haseł. Czytelnik znajdzie i opisy city, i odpowiedniki warszawskiej Saskiej Kępy Białoszewskiego. Poznań to nie tylko Teatralka i Koziołki, ale także szare bloki, rogatki i targowiska, szczegóły architektoniczne.

Zapraszamy do wędrówki po „ezoterycznym Poznaniu po godzinach szczytu” i głównymi szlakami poznańskich wycieczek.

 

Stary Marych, Poznań fot. Tomasz Koryl / www.relacje-fotograficzne.com
Stary Marych, Poznań fot. Tomasz Koryl / www.relacje-fotograficzne.com

One thought on “O przewodniku

  1. Dziękuję za informacje, chętnie poznałbym ten Przewodnik. Nie jestem wprawdzie teraz poetą poznańskim, ale urodziłem się w Poznaniu 29 sierpnia 1955 r. w szpitalu na Polnej i mam bardzo wiele wspomnień osobistych: zawodowych i rodzinnych z Wielkopolski, nie tylko z Poznania, bo są to całe długie historie kilku rodów. Trochę tu o nich opowiem. Moi rodzice: aktor i pedagog oraz reżyser teatralny i poeta Jan Soldenhoff-Zdrojewski i Krystyna z domu Domina, skończyli liceum w Wągrowcu i w I połowie lat 50-tych, w latach 1954-55, mieszkali w Poznaniu, Mama studiowała na Akademii Medycznej, ojciec wtedy pracował na budowie i prowadził teatr amatorski, zgodnie ze swymi uzdolnieniami. W Poznaniu na Starołęce, w domu rodzinnym nad Wartą (dziś nie ma go już z powodu autostrady), żyła nasza młoda rodzina i matka Jana oraz nasza babcia Halina Soldenhoff, a także przez pewien czas znany potem lekarz, chirurg ortopeda, wuj dr Gerwazy Świderski z żoną dr Krystyną Świderską z domu Soldenhoff, ich dziećmi, a potem wnukami. A w Strzelcach, Wojnowie i Winnej Górze i potem w Poznaniu na Ratajach żyli mój dziadek od strony Mamy Jakub Domina, powstaniec Wielkopolski, walczący w 1920 r. z bolszewikami, i jego córka Stefania z synem Wojciechem. W okresie międzywojennym w Poznaniu były dwa gniazda rodzinne: Maksymiliana Soldenhoffa (właściwie barona von Soldenhoffa), który w 1939 r. zginął zastrzelony w Forcie VII lub na Ławicy przez hitlerowców, i jego brata Antoniego, który ożenił się z Niemką z Poznania, Gertrudą Knittel, a w czasie okupacji działał w Armii Krajowej, był aresztowany, sądzony i z żoną zesłany do obozów koncentracyjnych, w tym w Żabikowie koło Poznania. Jako dziecko w latach 60-tych często z Mamą i bratem Jakubem odwiedzaliśmy Poznań i wspomniane wsie wielkopolskie, gdzie żyła rodzina Domina. W dorosłym życiu, od 1977 r. jako dziennikarz i redaktor tygodnika społeczno-kulturalnego Odgłosy przyjeżdżałem do Poznania na Międzynarodowe Targi Poznańskie, o których pisałem, i przed obchodami 25 rocznicy wydarzeń, zbierać materiały do reportaży o powstaniu 28 czerwca 1956 roku. Byłem też jako dziennikarz na tych obchodach i odsłonięciu pomnika oraz tablicy pamięci Romka Strzałkowskiego, poznałem i kilka razy odwiedziłem jego miłą matkę i w jej mieszkaniu zebrałem materiały o niej, jej synu i okolicznościach jego śmierci. Kalendarium powstania opublikowałem wiosną 1981 r. łódzkich Odgłosach, a zdjęty przez cenzurę reportaż Dzieci Poznania dopiero szereg lat później, w niezależnym i nielegalnym Czasie Kultury, za redakcji Rafała Grupińskiego i Tadeusza Żukowskiego. Wtedy, w listopadzie 1984 r. w Teatrze 77 w Łodzi, gdzie pracowałem jako kierownik literacki, a potem bliżej w II połowie lat 80-tych, poznałem aktorkę Ewę Wójciak i Teatr Ósmego Dnia, z którym zaprzyjaźniłem się i podróżowałem po Europie, gdy twórcy ci mieli zakaz grania w Polsce. Z Ewą Wójciak mamy dzieci: Julię i Piotra. W tych też latach okresowo współpracowałem z Ojcem Marcinem Babrajem OP, dominikaninem i redaktorem naczelnym miesięcznika W drodze, w którego redakcji pracowałem na umowach-zleceniach, zajmując się korespondencją pisarzy, czekającą na lektury i odpowiedzi, recenzowałem i wybierałem wiersze do druku. Dzięki tej pracy i zainteresowaniom literaturą religijną, poznałem poetów: Romana Bąka, Tadeusza Żukowskiego, Andrzeja Ogrodowczyka, Sergiusza Sternę-Wachowiaka. Moje wiersze i reportaże ukazywały się we W drodze oraz w antologii „Jeśli gdzieś są ogrody…” pod redakcją Romana Bąka, wydanej przez W drodze. Byłem w kościele oo. Dominikanów na Mszy św. żałobnej z powodu śmierci znanego pisarza Romana Brandsteattera. Poznałem Lecha Dymarskiego, znanego pisarza i polityka, który moje reportaże opublikował w miesięczniku niezależnym NSZZ Solidarność we Wrocławiu. Zrobiłem i opublikowałem wywiad z ojcem Rafałem Ziębą, redaktorem naczelnym wydawnictwa W drodze, publicystą. Spotkałem się i rozmawiałem w mieszkaniu z prezesem Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Egonem Naganowskim i chyba nawet zapisałem się do tego Oddziału SPP. Wkrótce, od 1990 roku, jednak musiałem wrócić do Łodzi, gdzie mieszkam. Mając dziś już 63 lata, chętnie wspominam rodzinny i artystyczny, literacki i polityczny, patriotyczny i religijny Poznań tamtych czasów, miasto, które zwiedzałem, artystów, wydawców, redaktorów, rodziny opozycyjne, chrześcijańskie, katolickie… Cieszę się, że mogłem do Was tu napisać, bardzo dobry jest ten internetowy Przewodnik! Gratuluję! Pozdrawiam Tomasz Soldenhoff, Łódź, 28 kwietnia 2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *