Jan Kasprowicz – Arena i park im. Jana Kasprowicza

142-jan-kasprowicz-arena-park-kasprowicza1860–1926
Marcinkowski był przedewszystkiem człowiekiem pracy, którą uważał za jedyna dźwignie skołatanego społeczeństwa. Wiedział on, ze narody, nieumiejące pracować, nie maja racji bytu na ziemi, ze ostatecznie naturalnym porządkiem rzeczy, zniknąć musza z jej powierzchni. Brzydził się próżniakami, przypominając społeczeństwu na każdym kroku działalnością swoją wielkie słowa Franklina: „Gdy wam kto powie, ze możecie inna droga jak przez prace i oszczędność dojść do oświaty, swobód i dobrego bytu, wypędźcie go z pośród was: on zatruje wasza przyszłość” […] […] Wspanialszy ponad wszelkie monumenta pomnik wzniósł sobie wielki patriota i filantrop w powołanych przez siebie do życia instytucjach publicznych, zwłaszcza zaś w „Towarzystwie pomocy naukowej”, które stało się matką duchową całej prawie inteligencji wielkopolskiej.

Zywot Karola Marcinkowskiego

W książce o wybitnych ludziach Poznania Poznaj Poznań (1939) jeden z rozdziałów Adolf Nowaczyński zatytułował Kasprowicz prymicjant i poświęcił nie jego poezjom, a pierwszej sztuce dramatycznej – Świat się kończy! Dramat z życia ludu wielkopolskiego w 5 odsłonach (1891). Nowaczyński podkreślał kompletną odmienność, od znanych i podziwianych dzieł Kasprowicza, omawianego dramatu, który opowiada o tym, jak Niemcy zaczęli budować w Poznańskiem pierwsze cukrownie, jak wykupywali ziemię od polskich chłopów, płacąc po 500 talarów za morgę, co doprowadziło do nagłego wzbogacenia sprzedających, ale też wyzwoliło w nich najgorsze instynkty, w konsekwencji zaś doprowadziło do upadku moralnego i całkowitego rozpadu wiejskiego mikrokosmosu. Publicysta czyni z tego utworu zwornik twórczości Kasprowicza, która rozpoczęła się od opowieści o upadku chłopskiego świata, a jej zwieńczeniem była Księga ubogich (1916), którą uważa za najwybitniejszy zbiór poezji wielkopolskiego poety. Podobną klamrą spiąć można relacje Kasprowicza z samym Poznaniem. W tym samym roku co Koniec świata…, nakładem Towarzystwa imienia Stanisława Staszyca we Lwowie, ukazała się bowiem broszura Żywot Karola Marcinkowskiego, przez autora książeczki „Moskwa wobec Unii i Polski” (1891). W opowieści Kasprowicza o najwybitniejszym poznańczyku można się dopatrywać wielu tropów autobiograficznych. Obaj panowie pochodzili z niezbyt zamożnych rodzin, obaj uczęszczali do Gimnazjum im. Marii Magdaleny, obaj angażowali się w szkolne ruchy samokształceniowe i patriotyczne, dla obu działalność niepodległościowa zakończyła się wyrokami skazującymi i karami więzienia, obaj po wyjściu na wolność zmienili taktykę działania, a potem dzięki własnym talentom, wytrwałej pracy oraz wsparciu możnych mecenasów odnieśli wielkie sukcesy i z pożytkiem dla wszystkich wykorzystali swoje talenty. Marcinkowski pozostawił po sobie Towarzystwo Naukowej Pomocy i liczne instytucje, których zadaniem było wspieranie ubogiej a zdolnej młodzieży, Jan Kasprowicz natomiast – tomy poezji, prozy i publicystyki oraz cenną bibliotekę… w Poznaniu. Kasprowicz debiutował sonetem Poranek opublikowanym w 1878 r. w poznańskim tygodniku „Lech”, do Poznania trafiła także najważniejsza spuścizna, jaką pozostawił po sobie poeta. W 1929 r. jego żona Maria Bunin zadecydowała bowiem o przekazaniu jego zakopiańskiej pracowni i biblioteki tworzonemu właśnie Muzeum Miejskiemu w Poznaniu, które znajdowało się na górnym piętrze poznańskiego Belwederu, czyli budynku administracyjnego Targów Poznańskich. Tak wspominał to Władysław Czarnecki: „W kwietniu przekazano muzeum bibliotekę pozostałą po śmierci Jana Kasprowicza w jego Harendzie koło Poronina. Postanowiono odtworzyć wiernie jego pracownię jako eksponat muzealny. Dokonali tego cieśle – górale z Poronina, przewieźli do Poznania i tu złożyli. […] Na ten cel trzeba było przeznaczyć jedną z sal, aby zbudować w niej wnętrze chaty zakopiańskiej. Harendę dla Kasprowicza projektował Witkiewicz. Uroczyste otwarcie biblioteki Jana Kasprowicza odbyło się 9 października 1930 r.”. Nowaczyński pisał o ekspozycji: „Bardzo ładne sale z pamiątkami i ikonografią pod pietystyczną pieczą p. Zaleskiego w Muzeum Poznańskim”. Było to pierwsze muzeum literackie w Poznaniu, które powstało wiele lat przed podobnymi placówkami gromadzącymi pamiątki i honorującymi twórczość: Henryka Sienkiewicza, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Kazimiery Iłłakowiczówny czy Jerzego Pertka. Niestety w czasie wojny muzeum wraz z bezcennym księgozbiorem spłonęło. Być może powodem przekazania biblioteki Jana Kasprowicza Poznaniowi było wyjątkowe uwielbienie, z jakim poeta spotykał się właśnie w tym regionie. W książeczce Kult Jana Kasprowicza w Wielkopolsce (1936) Stanisław Waszak pisze o entuzjazmie towarzyszącym przybyciu Kasprowicza: „Pisma poznańskie zgodnie stwierdzają, że poruszenie i zainteresowanie się Poznania przyjazdem i odczytami Kasprowicza nie mają sobie równych w kronice kulturalnych wydarzeń przemysławowego grodu. Poeta czarował potężną swą indywidualnością, intrygował głośną już sławą, przyciągał wybitnymi walorami towarzyskimi. Znalazł zresztą w Poznaniu liczne grono swych gimnazjalnych i uniwersyteckich kolegów, którzy solidarnie pospieszyli wyrazić »swojemu wielkiemu koledze« szczery podziw i uznanie”. Włodarze Poznania nie pozostali dłużni i ufundowali Nagrodę Literacką Miasta Poznania im. Jana Kasprowicza, która miała nie tylko honorowy wymiar, bo jej laureat otrzymywał także czek na 10 000 zł. Pierwszym laureatem tejże został jednak Roman Dmowski, który – zdaniem endeckich jurorów – był wybitniejszym literatem od Stanisława Przybyszewskiego, co wywołało największy skandal literacki w przedwojennym Poznaniu.

Paweł Cieliczko

Arena i park im. Jana Kasprowicza
Podobieństwa między Janem Kasprowiczem i Karolem Marcinkowskim, którego biografie Kasprowicz napisał, można mnożyć. Obaj zostali nie tylko patronami ulic, ale także miejskich parków. Park Karola Marcinkowskiego znajduje się miedzy ul. Towarowa i al. Niepodległości, natomiast park im. Jana Kasprowicza, podobnie jak jego biblioteka i muzeum, wiąże się z Powszechną Wystawą Krajową, a raczej z pustym obszarem pozostałym po jej zakończeniu. Ten największy kompleks rekreacyjny Łazarza ma powierzchnie ponad 9 ha i znajduje się między ulicami pisarzy: Reymonta, Wyspiańskiego, Jarochowskiego i Chociszewskiego. Utworzono go w latach 1936–1939 na terenach powystawowych, a uroczyste otwarcie zaplanowane było na 1 września 1939 r. W czasie okupacji został zniszczony przez Niemców, którzy planowali przeniesienie na ten teren Ogrodu Zoologicznego. Odbudowa parku rozpoczęła się dopiero w 1962 r., kiedy to mieszkańcy Grunwaldu i Łazarza w czynie społecznym uporządkowali go i obsadzali roślinnością. W 1967 r. u zbiegu ulic Jarochowskiego i Niegolewskich stanął kamienny obelisk z wyrzeźbioną przez Edwarda Haupta podobizna Jana Kasprowicza. Na terenie parku znajdują się liczne obiekty sportowe: korty tenisowe, boiska do squasha, stadion sportowy klubu „Energetyk” (aktualnie rozbierany), letnia pływalnia, trasy rowerowe, ale najbardziej charakterystycznym obiektem od lat pozostaje Hala Widowiskowo-Sportowa Arena, wybudowana w latach 1972–1974 według projektu Jerzego Turzenieckiego, która otwarto, upamiętniając 30-lecie PRL. Kształtem (odwrócony spodek) miała przypominać Pałac Sportowy zbudowany w Rzymie w 1958 r. Ma średnice 100 m, a jej kopuła w najwyższym punkcie mierzy 27 m i pokryta jest blacha anodowana na złocisty kolor. Wnętrze wyposażone jest w 4000 miejsc siedzących na trybunach oraz ok. 3000 miejsc dostawnych. W Arenie odbywają się największe poznańskie koncerty i imprezy masowe. Nazwa obiektu wywodzi się z  czasów Powszechnej Wystawy Krajowej, podczas której w miejscu tym ustawiono arenę do prezentacji zwierząt. Potem wybudowano tam boisko, potocznie nazywane wciąż „arena”, a czytelnicy „Gazety Poznańskiej” w plebiscycie zdecydowali, by własnie tak nazwać nowa hale widowiskowa.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *